Płatek śniegu, to esencja delikatności. Nieczęsto widuje się naszyjnik, który aż chce się podrzucić do góry, patrząc jak radośnie i lekko szybuje - oczywiście z powrotem na moją szyję. Ale nie polecam próbować tego w domu, bo dokładność wykonania jest taka, że szkoda ryzykować choćby najmniejszą ryskę! Materiał, czyli srebro, jest jak śnieg. Błyszczy i cieszy oko. W zimowej atmosferze ten naszyjnikowy outfit idealnie zgrywa się z otoczeniem. Nie przesadzam! Przyciąga wzrok na tyle żeby dał się zauważyć, ale na szczęście nie na tyle, żeby odciągał wzrok ode mnie. Cudo! No i najważniejsze: wcale nie upieram się że będę go nosiła wyłącznie zimą. Zbyt go polubiłam.